Moja twórczość

Temat: PiS szykuje rózgi na media
Pamiętam gdy PPR wchłonął PPS.Po tzw.Kongresie Zjednoczeniowym zaczęła się nagonka na prasę.Dziecięce "Iskierki" wydawane pod auspicjami ZNP zostały połączone ze "Świerszczykiem" redagowanym w/g nowego, świeckiego, modelu wychowawczego.Przez jakiś czas ukazywał sie tytuł połączony"Świerszczyk-Iskierki",następnie został tylko "Świerszczyk".
Dla rolników chyba PSL wydawał tygodnik "Rolnik Polski",prokołchozowe ministerstwo rolnictwa zaczęło wydawać "Gromadę".Następnie wychodziła jedna gazeta"Gromada-Rolnik Polski" póżniej już tylko "Gromada".
Wychodził "Świat", a wjego miejsce powołano tytuł "Dookoła Świata" ...
Tak więc Kaczyniec ma GOTOWE WZORCE....
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,36184906,36184906,PiS_szykuje_rozgi_na_media.html



Temat: Wychowywanie naszych dzieci-a Laura ;))
mama_kotula napisała:

> Ja też się nauczyłam czytać w wieku niespełna 3 lat, no ale ja
jestem zaburzona
> ,
> więc nie stanowię próby statystycznej :>

Tak się składa, że czytać nauczyłam się w wieku 3.5 roku za pomocą
gazety "Gromada - Rolnik Polski" i nożyczek do wycinania literek.
Książki z obrazkami i gazety typu "Miś" zaczęto mi kupować dopiero,
gdy w miarę sprawnie czytałam i zaczęłam domagać czegoś nie o
ciągnikach siodłowych ;)
Ze swojego dzieciństwa pamiętam jeszcze czteroletniego czytającego
kolegę z przedszkola - z typowo dysfunkcyjnej, alkoholickiej rodziny.
Nauczył się czytać sam, siedząc w kąciku sali dla zerówkowiczów -
dzieci z jego grupy nie pozwalały mu się ze sobą bawić. W każdym
razie z obserwacji własnych wynika, że wczesne czytanie jest silnie
dodatnio skorelowane z istnieniem zaburzeń w socjalizacji...

Myślę, że to forum również nie stanowi próby statystycznej: ilość
osób wcześnie czytających z pewnością jest wyższa niż przeciętna:)



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,89180610,89180610,Wychowywanie_naszych_dzieci_a_Laura_.html


Temat: Łamali Kozerę, łamali Żyłową
Zauwaz ze ci co najsurowiej oceniaja tamte czasy to rewolucjonisci w
drugim pokolenu oni byli przesladowani w przedszkolu i szkole
podstawowej a druga grupa to ci ktorzy z naglasniania roznych afer
zrobili sobie zrodelko dochodow a przy okazji terroryzuja ludzi
(uwazaj bo ci cos znajde mam dojscia do IPN). Jak tak dalej
pojdzie to w nastepnej oslonie bedzie- "Panski dziadek zyl w latach
1945-1990 wiec musial kooperowac z komuna w takim razie ma Pan
obciazenie dziedziczne".Ja jako dziecko dostalem po d-ie od ojca bo
nie chcial pojsc na zebranie w sprawie zalozenia spodzielni
produkcyjnej w mojej wsi i wlepili mu 100 zl kary to ojca wkurzylo i
przelozyl walke z komunizmem na moj tylek(bylem przesladowanyczy czy
nie - dostalem bo zrobilem ognisko tuz kolo sterty z sianem).Ale
cos mi sie zdaje ze dostalem wlasnie za komunizm bo ojciec tylko raz
wymierzyl mi taka kare(zdazylem w spodnie wlozyc gazete Gromada
Rolnik Polski).
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,65,86414005,86414005,Lamali_Kozere_lamali_Zylowa.html


Temat: Księgarz ze Stogów
Księgarz ze Stogów
Cierpię na podobną jednostkę chorobową,dobrze że nie jestem sam. O
dziwo, też zaczynałem do "Gromady-Rolnik Polski" i "Przyjaciółki"-
nieraz z prezydentem Bierutem na okładce ale na strychu można było
znależć prasę z Marszałkiem i jego Kasztanką, który dosiądzie konika
i zrobi hop,hop na bolszewika-wszystko przy lampie
naftowej.Rozmarzyłem się... Pozdrowienia Panie Janie !
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,769,102697776,102697776,Ksiegarz_ze_Stogow.html


Temat: Witam wszystkich
Ja tez radbym powitać wszystkich a zacnych tu zgromadzonych. Bo w gromadzie i
raźniej i żeśko. Kiedyś była Gromada(Rolnik Polski),ówdzie pegeery. Mineła
czerwona komuna, nastała ciemna albo czarna(xiężowska). Tylko patrzyć jak
nastanie jeszcze jako ino. A już coś się ozwolo,- sam to widziałem - w takiej
jednej gazecie - tygodnik: Gość mial zostać prezydentem a ksiendzem był
wcześniej lecz zamienil sie z senator Szyszkowsko.. Abo to mało z chłopa -
królów.. lubo z pucybutów Rokefelerów/? Wielu narzeka że Papa(Ojczulek)
odszedł. Staliśmy się sierotami, jak w sierotce Maryśi. Czy nie ma nadzieji? A
tu niejaki Poliszynel mówił że nawet sam pan Burmistrz "zrzutkę" zrobił..;-
Dobrze że chociaż z swojej kieszeni. Pomnik jego łaskawości - wodotrysk, już
stoi. Może i jemu samemu możnabyłoby też co postawic..? A może zmieni wiare i
do jakiej sekty się przepisze to i tam nie poskąpi?

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29,31272766,31272766,Witam_wszystkich.html


Temat: wow. ma juz 150 lat...
tak tak.gazetki były. Gromada Rolnik Polski.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25199,59643907,59643907,wow_ma_juz_150_lat_.html


Temat: Fajnie tu u Was...
gromada- rolnik polski?

takie czasopismo bylo...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10144,21665037,21665037,Fajnie_tu_u_Was_.html


Temat: Jest mi zimno
Raczej coś takiego jak hotel Gromada - Rolnik Polski.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30055,95862258,95862258,Jest_mi_zimno.html


Temat: kto do Europarlamentu?
Gromada Rolnik Polski.
Albo PSL albo SLD
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,51,12653524,12653524,kto_do_Europarlamentu_.html


Temat: Zrozumieć politykę naszych elit
Dwa pancerniki: Schleswig i Holstein
Brzmi to jak żart, ale przed laty miało miejsce w jednym z renomowanych liceów
naszego miasta na lekcji zbliżonej do historii (na dzisiejsze byłaby to WoPiŚW).
Pani: „II wojna światowa rozpoczęła się od Westerplatte, gdzie zaatakowały dwa
pancerniki…”. Tak jako dorosły widzę każdą rocznicową uroczystość upamiętniającą
rozpętanie wojny. W krzywym zwierciadle. Według zasad powinni świętować
zwycięzcy – jesteśmy nimi, czy nie, bo ja mam wątpliwość, czy w takim
towarzystwie możemy jawnie świętować… i jeszcze w takiej bliskości z Powstaniem
Warszawskim. Co roku, na rocznicę, zadaje sobie pytanie, ile pancerników głupoty
tym razem zaatakuje.
Jak przez mgłę pamiętam końcówkę wojny, a raczej polsko-polskie wybijanie się
wzajemne. Wojna zmieniła jednak moje życie, jak wielu innym także. Od młodości
słyszałem tylko jedno: „nie masz innego wyjścia – musisz się uczyć”. Idąc do
szkoły pierwszego września zapamiętałem, co mówiła mama, że w 1939 roku też była
przepiękna pogoda. Rozpierała mnie duma, bo przed rozpoczęciem nauki
samodzielnie przeczytałem „Przygody Robinsona Crusoe” Daniela Defoe, czego
wcześniej nie odnotowano w rodzinne. Można też uznać, że wcześnie
zainteresowałem się polityką, bo sąsiadowi, całkowitemu analfabecie, czytałem
gazety, a tam była tylko polityka. No i wiersze w „Gromada Rolnik Polski”,
niektóre do dziś znam na pamięć. Wkrótce nastąpiła pierwsza klęska - odebrano mi
„Krzyżaków”, bo w terminie wypożyczenia doczytałem tylko do połowy. Pamiętam to
poczucie goryczy. Tego dnia ze szkoły wracałem wraz z pierwszym śniegiem.
I tak rok po roku i nie wiadomo dlaczego dopadł mnie wiek starczy. Mam kłopoty z
utrzymaniem pionu w wielu znaczeniach tego słowa, ideologicznym szczególnie, a
najbardziej w sensie fizycznym. Są kłopoty również z poziomem, ale tu jeszcze
wielu może się równać, przy czym Wy młodzi galopujcie, a ja się tylko grzywy
potrzymam…

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,64,97209648,97209648,Zrozumiec_polityke_naszych_elit.html


Temat: Niejawni współpracownicy WSI łamiacy prawo
Niejawni współpracownicy WSI łamiacy prawo cd1
Andrzej KIŃSKI
Monitorował środowisko dziennikarskie. Na łamach prowadzonego miesięcznika "Nowa
Technika Wojskowa" zamieszczał materiały prasowe o charakterze lobbingu związanego z
kontraktem na kołowe transportery opancerzone "Rosomak".
Borys KISLER
Jako dyrektor Kredyt Banku utworzył oddział w Gdyni w celu ustanowieniu swojego
oficera
prowadzącego dyrektorem.
Krzysztof KLASA
Pracownik Impexmetalu w 1991 r. Na skutek poparcia przez WSI został szefem BRH w
Hadze.
Jarosław KOCISZEWSKI
Korespondent "Życia Warszawy", "Rzeczpospolitej" PR, TVP, IAR. Rozpracowywał
podmioty gospodarcze.
Kazimierz KOTASIAK
Przekazywał WSI informacje związane z działalnością spółki Elektrim na terenie
kraju.
Marcin KRZYSZYCHA
Dziennikarz gazety „Express Fakty” oraz pracownik Stowarzyszenia Wspólnota Polska, a
następnie Kancelarii Senatu RP. Dostarczał wywiadowi wojskowemu informacji
dotyczących funkcjonowania Kancelarii Senatu.
Jan KULISZ
Wieloletni pracownik departamentu kadr w Ministerstwie Handlu Zagranicznego.
Pracownik
polskiej placówki dyplomatycznej w Casablance blisko współpracujący z Piotrem
Nurowskim ps. Tur.
Andrzej LEDWOCH
Dziennikarz PAP (1989-1991), "Trybuny Ludu" (1991), "Nowej Europy" (1991-1994),
następnie "Super Expresu" i "Gazety Bankowej". Zamieszczał artykuły mające
kształtować
wizerunek WSI wg. tez przygotowanych przez oficerów Służb i przez nich autoryzowane.
Strona 340 z 374
Jan LITWIŃSKI
Pracownik LOT przekazujący informacje z zakresu działalności spółki i jej struktury
organizacyjnej. Po skandalu o charakterze korupcyjnym skierowany do Air Polonia.
Andrzej MACENOWICZ
Jako członek Zarządu PKN Orlen konsultował z oficerami "preferencje" WSI w zakresie
dostaw ropy dla koncernu. Oferował im możliwość umieszczania wskazanych osób w
spółce.
Andrzej MADERA
Dziennikarz "Nowin" i "Ładu". Jako Prezes Zarządu "Nafty Polskiej" zawarł dwie umowy
prywatyzacyjne z niemiecką firmą POC AG.
Marek MAGOWSKI
Komendant Straży Miejskiej w Warszawie. Prowadził działalność typowniczo-werbunkową.
Grzegorz MICUŁA
Dziennikarz "Gromady. Rolnik Polski". Współdziałał w rozpracowywaniu mniejszości
narodowych w Polsce.
Edward MIKOŁAJCZYK
Dziennikarz, pracownik koncernu ITI. Typował dziennikarzy do współpracy z WSI.
Tadeusz MRÓWCZYŃSKI
Brał udział w operacji przejęcia przez WSI spadku po bezpotomnie zmarłym obywatelu
Kanady pochodzącym z Polski.
Andrzej MUSZYŃSKI
Pracownik sekretariatu Urzędu Rady Ministrów.
Andrzej NIERYCHŁO
Dziennikarz „ITD”, "Kuriera Polskiego", "Pulsu Biznesu". Współpracował z WSI od roku
1983. Brał udział w próbach wykorzystania na rzecz WSI struktur medialnych
organizowanych przez Z. Solorza.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,57470045,57470045,Niejawni_wspolpracownicy_WSI_lamiacy_prawo.html


Temat: Ciekawostka geograficzna
I gospodarcza

Niby mamy ustawę o biopaliwach ale gdy wczytać się dokładnie w jej
treść, a zwłaszcza – w zawartość towarzyszących jej tzw.
rozporządzeń wykonawczych, wówczas nasuwa się nieodparte wrażenie,
że więcej w tych urzędowych dokumentach straszenia koncesjami,
certyfikatami oraz wysokimi karami finansowymi za niespełnienie
urzędniczych nakazów niż troski państwa o uniezależnienie się od
energetycznego szantażu ze strony zagranicznych dostawców ropy
naftowej i gazu oraz dbałołci o racjonalne zagospodarowanie
olbrzymiego potencjału jakim dysponuje Polska i polski rolnik w
produkcji paliw odnawialnych. O co tu chodzi?

Dokładnie o to samo, gdy nie wiadomo o co chodzi, czyli - mówiąc
krótko - o pieniądze, i to największe z wyobrażalnych. Rzeczona
ustawa i różne rozporządzenia napisane zostały bowiem pod
oczekiwania tzw. lobbystów związanych z importerami i producentami
paliw ropopochodnych. Mówię "tzw. lobbystów" bowiem bardziej
adekwatne byłoby tu odwołanie się do pojęcia mafii kontroluj±cej
nasz rynek od dziesięcioleci i dysponuj±cej silnymi powiązaniami
międzynarodowymi, niekoniecznie tylko sowieckimi czy rosyjskimi.
Jej przedstawiciele zdaj± sobie doskonale sprawę z setek tysięcy
hektarów ziemi leż±cej u nas odłogiem i nadaj±cej się do obsiania
np. rzepakiem jako znakomitym surowcem do napędzania pojazdów z
silnikami wysokoprężnymi. Mafia „zaropiała” wie również o wrodzonej
przedsiębiorczości polskich rolników, którzy z legalnej produkcji
paliw pochodzenia roślinnego byliby w stanie uczynić Polskę
europejskim potentatem. Zrobiono więc wszystko, aby nie dopuścić do
realizacji takiego scenariusza, a głównymi beneficjentami rodz±cego
się rynku biopaliw uczynić dotychczasowych monopolistów rynku paliw
ropopochodnych. Zwłaszcza w sytuacji gdy do rozwoju alternatywnych
źródeł energii zmuszaj± nas rozporz±dzenia unijnych komisarzy.

A czy Wy Czytelnicy (tego raczkujacego póki co forum -ale nie
tracimy nadziei -wszystko przed nami))wiecie że w naszej historii
(Polski) był (epizod po przegranej Szwecji z Rosją pod Połtawą -
niedługo ;potem były rozbiory I Rzeczpospolitej), polegający na tym
że zwycięzca onej bitwy (car Wszechrusi - Piotr -moim zdaniem , jak
najsłuszniej zwany Wielkim - tak jak i śp. Górski był jak
najbardziej zasłużenie Wielkim Wójtem zwany jest) wręcz zmuszał
Polaków do wystawienia 24 -tysięcznej armii ?

Podejrzewam że nawet 1i2 o tym nie wie !!! A to jest jak najbardziej
UDOKUMENTOWANY fakt historyczny. Zachował się nawet UKAZ cara !!!

Na szczęście, my Polacy...o... ho, ho... o... my Polacy. Ho, ho -
albo my to jacy tacy, jacy tacy, bracia krakowiacy.... Rusek nam tu
rozkazywał budiet ? A paszoł on won !. Nam wystarczyła 7 - tysięczna
niespełna gromada zdemoralizownej hołoty aby ucztującym magnaton na
wiwat z wiwatówek (to takie drobnokalibrowe działa) palić na Nowy
Rok na przykład. Na co nam była 24-tysięczna armi ? I car Wszechrusi
Piotr Wielki poszedł jak niepyszny. Ooooo , niech wie rusek
wstrętny, że z Polakami to sprawa niełatwa... .Niech wie że z nami
nie wygra...


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,44708,89685074,89685074,Ciekawostka_geograficzna.html