Moja twórczość

Temat: Radujmy sie ! Moze uda sie opchnac i moherowki..
Radujmy sie ! Moze uda sie opchnac i moherowki..
Od kiedy jesteśmy w Unii Europejskiej, tysiące Polaków dostają oferty
matrymonialne. Według szacunków obecnie około 50 tys. cudzoziemców
chce "kupić" w Polsce żonę lub męża. Oferta była klarowna i z pewnością
interesująca pod względem finansowym: 5000 euro na rękę, pokrycie wszelkich
kosztów i wynajęcie na pięć lat mieszkania w Poznaniu. W zamian Joanna miała
powiedzieć "tak" przed urzędnikiem stanu cywilnego.(..)Fikcyjne małżeństwa
nie są nowością. Dla obywateli spoza UE to szansa na uzyskanie najpierw
czasowego, a potem stałego prawa pobytu lub obywatelstwa, a to oznacza także
prawo do pracy. Obcokrajowców zainteresowanych takim nielegalnym, chociaż
trudnym do udowodnienia procederem, jest wielu i coraz więcej.
biznes.interia.pl/news?inf=874958
Trzebaby postawic jednak warunek aby moherowy wywozili na Ukraine.Sami moga
zostac.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,57958841,57958841,Radujmy_sie_Moze_uda_sie_opchnac_i_moherowki_.html



Temat: Po przystapieniu do UE wasza cena wzrosla 4*
Po przystapieniu do UE wasza cena wzrosla 4*
Z pięciu do dwudziestu tysięcy złotych wzrosła wartość Polek i Polaków:
panien, kawalerów, rozwiedzionych. Wystarczyło przystąpienie naszego kraju do
Unii Europejskiej. Wzrost wartości Polek i Polaków to cena paszportu, który
cudzoziemcy spoza UE mogą uzyskać, zawierając związek małżeński z polskim
obywatelem. Urząd do spraw Repatriacji i Cudzoziemców oficjalnie podaje, że
co dziesiąte z 24 tys. małżeństw polskich obywateli z cudzoziemcami jest
fikcyjne

W rzeczywistości jest ich dwa razy więcej. Po 1 maja tysiące Polaków dostają
oferty matrymonialne - obecnie około 50 tys. cudzoziemców chce kupić w Polsce
żonę lub męża. Przy tym popyt na mężczyzn jest niemal pięciokrotnie wyższy
niż na kobiety.
Za małżeństwa z Polkami i Polakami dotychczas płacili przede wszystkim
obywatele Ukrainy, Białorusi, Gruzji, Wietnamu, Rosji, Armenii, Azerbejdżanu
czy Mołdowy. Obecnie za zawarcie fikcyjnego małżeństwa chcą też płacić
obywatele (głównie kobiety) Brazylii, Argentyny, Urugwaju, Wenezueli,
Albanii, Serbii i Czarnogóry oraz Republiki Południowej Afryki. Polska nie
jest wyjątkiem, jeśli chodzi o fikcyjne małżeństwa. Podobnie działo się we
wszystkich krajach bogatych, a także w państwach przystępujących do Unii
Europejskiej. Największym popytem na matrymonialnym rynku cieszyli się
obywatele Wielkiej Brytanii, Irlandii, Hiszpanii, Szwecji i Austrii.

www.wprost.pl/ar/?O=59959
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,12592022,12592022,Po_przystapieniu_do_UE_wasza_cena_wzrosla_4_.html


Temat: Romans z kasą
Romans z kasą
Kiedyś sprawę małżeństwa załatwiały swatki, ciotki, babcie spisujace historię
rodziny. Rodziny wielopokoleniowe są w stanie pomóc pannie lub kawalerowi,
doradzić w doborze partnera.Samotne, piękne dziewczyny powinny jak najszybciej
wysłać swoje oferty do biur matrymonialnych, które ułatwiają poznanie osoby w
odpowiednim wieku tak w kraju jak i za granicą. Postawa Pani doktor mnie
dziwi,czyżby nie wiedziała,że nie wszystkie kobiety robią karierę w stylu
Nataszy Urbańskiej lub Hanny Smoktunowicz Lis.A swoją drogą Panu Foxowi należy
przypomnieć jego gorączkowe pytanie,,Co z tą Polską''a co z Lisem?. Dwie moje
przyjaciółki poznały swoich mężów dzięki biurom matrymonialnym.Trzymam kciuki
za piękne, porządne Polki.












Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,644,83035036,83035036,Romans_z_kasa.html


Temat: Zona dla HOLENDRA
Zona dla HOLENDRA

Ogloszenie prasowe w Kurierze Polskim wydalo sie Zofii kuszace:40-letni
mezczyzna poszukuje kandydatki…do prowadzenia domu.Zadna gradka,gdyby nie
to,ze mezczyzna zamieszkuje w Holandii,a w koncowce ofery wspomnial
niesmialo; malzenstwo niewykluczone.Dwa slowa ktore natychmiast ozywily
kobieca wyobraznie.
Zofia nie zastanawiala sie dlugo,ale na wszelki wypadek przedyskutowala rzecz
cala z mama i najlepsza kolezanka. Zaryzykuj,radzily obie,choc matka z
mniejszym przekonaniem.Przyjaciolka za to perswadowala: zarabiasz tu
niewiele, w dodatku nie wieszczy cie za pare miesiecy zzakladu nie
zwolnia.Ledwie wiazesz koniec z koncem,nic w zyciu nie widzialas- a tu
HOLANDIA! . Marzenie.
Pewnie,zgodzila sie Zofia,robiac na poczekaniu zyciowy rachunek:pierwsze
wiosny juz dawno minely,ksiaze z bajki jakos sie nie zjawil,choc kolezankom
dzieci juz podrastaja. A przeciezi niebrzydka jest,i nieglupia,i roboty
zadnej sie nie boi.Wiec moze tym razem los postanowil usmiechnac sie do niej?
Odpisala Holendrowi,laczac do listu zdjecie,niespecjalnie rozne od oryginalu.
Z niecierpliwoscia czekala na odpowiedz.Serdeczne zaproszenie do Holandii
nadeszlo po trzech tygodniach.Autor ogloszenia pytal,czy nie zechcialaby
witac z nim Nowego Roku.Ta propozycja wydala sie jej bardzo taktowna,a nawet
nieco romantyczna.Mimo to przez dwa nastepne tygodnie wlaczyla z uczuciami;
radoscia i strachem na przemian.Drugiego dnia swiat wyslala
telegram:przyjezdzam,a w kilka dni pozniej ruszyla przez dwie
miedze/granice/, po swoja zyciowa szanse i przygode.
Miasto bylo dwukrotnie wieksze jak Koszalin, oczarowalo ja od razu, w
przeciwienstwie do absztifikanta.Od poczatku wydal jej sie podejrzany.Niby
mily, ale tak jakby po <wierzchu> tylko.Taksowal ja jak rasowa holenderke ,
szacujac wartosc.Ona z przerazeniem najpierw dostrzegla przerzedzone i
silnie ufarbowane wlosy na czarno,potem podejrzanie bialy garnitur
zebow.Wkrotce miala sie przekonac, ze to wyjsciowa proteza,zazwyczaj moczona
w szklance przy lozku.Nic takiego to, wmawiala sobie na poczatku.Lepsze
porcelanowe zeby, niz sprochniale,choc jednak te protezy napawaly ja
wstretem,podobnie jak brud pod paznokciami. W dodatku facet wygladal na lat
55 ,albo klamal w ofercie,albo byl tak zyciem sterany.
Niebawem okazalo sie ,ze to styl zycia tak go postarzal.Pan Holender
posiadal maly domek a mieszkal razem z umyslowo niedorozwinietym synem z
pierwzego malzenstwa.Z nastepnymi zonami szczesliwie nie mial
potomstwa.Obowiazek ten,polaczony z prowadzeniem domu najwyrazniej go
przerastal.
Zofia troche slyszala o holenderskiej pedanterii i czystosci,ze na widok
brudu i zaniedbania domu swego pracodawcy –absztyfikanta,doznala
wstrzasu.Trzeba bedzie mocno zakasac rekawy,pomyslala,majac na uwadze role
sprzataczki,bo wizja szczesliwej narzeczonej jakos jej przybladla.Po kilku
dniach pobytu pod dachem Holendra mgla ostatecznie opadla Zofii z
oczu.Okazalo sie bowiem,ze mezczyzna z jej snow,liczyl glownie na sile
robocza niezbedna do utrzymania domu, opieki nad doroslym synem bez
omowienia zaplaty.
Na uregulowanie czekalo na lawie mnostwo rachunkow i kar.Okazalo sie , ze
holender ¾ skromnej renty oddawal na obowiazkowe comiesieczne wydatki, a
reszta guldenikow wystarczyla na dwutygodniowe tylko przezycie.Od czasu do
czasu cos na czarno dorobil. No i co tu kryc, kombinowal jak mogl zadzierajac
nawet z prawem. Na przyklad zaproponowal Zofii by zglosila w Polsce fikcyjne
wlamanie do samochodu, tym samym bylaby okazja do wziecia
odszkodowania.Kiedy Holender zaproponowal Zofii jeszcze kilka innych
kombinacji
I tzw<przekretow> na wspolna ich przyszlosc, otrzasnela sie ze zludzen. W
koncu miala swoje lata a i glowe nie od parady. Co ja tu robie?- myslala w
panice,poplakujac samotnie w poduszke.
Ale przeciez wracac do Polski za nic nie chciala,spalilaby sie ze
wstydu,chciala zostac tylko jak najdalej od tego Holendra z feralnego
ogloszenia.Z opresji pomogla jej wybrnac pewna Polka .Dala jej ogloszenie do
pewnego biura matrymonialnego ,ofert przyszlo kilka, w koncu wybrala i to
trafnie.Solidnego posrednika firmy ubezpieczeniowej.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25348,22647587,22647587,Zona_dla_HOLENDRA.html


Temat: Zona dla Holendra
Zona dla Holendra
Tekst ten jest osnuty po osobistch wynurzeniach pewnej
koszalinianki,ktora za moim posrednictwem,chce ostrzec polskie
dziewczyny przed pochopnymi decyzjami i wyborami.


Ogloszenie prasowe w Kurierze Polskim wydalo sie Zofii kuszace:40-
letni mezczyzna poszukuje kandydatki…do prowadzenia domu.Zadna
gradka,gdyby nie to,ze mezczyzna zamieszkuje w Holandii,a w koncowce
ofery wspomnial niesmialo; malzenstwo niewykluczone.Dwa slowa ktore
natychmiast ozywily kobieca wyobraznie.
Zofia nie zastanawiala sie dlugo,ale na wszelki wypadek
przedyskutowala rzecz cala z mama i najlepsza kolezanka.
Zaryzykuj,radzily obie,choc matka z mniejszym
przekonaniem.Przyjaciolka za to perswadowala: zarabiasz tu niewiele,
w dodatku nie wieszczy cie za pare miesiecy zzakladu nie
zwolnia.Ledwie wiazesz koniec z koncem,nic w zyciu nie widzialas- a
tu HOLANDIA! . Marzenie.
Pewnie,zgodzila sie Zofia,robiac na poczekaniu zyciowy
rachunek:pierwsze wiosny juz dawno minely,ksiaze z bajki jakos sie
nie zjawil,choc kolezankom dzieci juz podrastaja. A przeciezi
niebrzydka jest,i nieglupia,i roboty zadnej sie nie boi.Wiec moze
tym razem los postanowil usmiechnac sie do niej?
Odpisala Holendrowi,laczac do listu zdjecie,niespecjalnie rozne od
oryginalu.
Z niecierpliwoscia czekala na odpowiedz.Serdeczne zaproszenie do
Holandii nadeszlo po trzech tygodniach.Autor ogloszenia pytal,czy
nie zechcialaby witac z nim Nowego Roku.Ta propozycja wydala sie jej
bardzo taktowna,a nawet nieco romantyczna.Mimo to przez dwa nastepne
tygodnie wlaczyla z uczuciami; radoscia i strachem na
przemian.Drugiego dnia swiat wyslala telegram:przyjezdzam,a w kilka
dni pozniej ruszyla przez dwie miedze/granice/, po swoja zyciowa
szanse i przygode.
Miasto bylo dwukrotnie wieksze jak Koszalin, oczarowalo ja od razu,
w przeciwienstwie do absztifikanta.Od poczatku wydal jej sie
podejrzany.Niby mily, ale tak jakby po <wierzchu> tylko.Taksowal ja
jak rasowa holenderke , szacujac wartosc.Ona z przerazeniem najpierw
dostrzegla przerzedzone i silnie ufarbowane wlosy na czrno,potem
podejrzanie bialy garnitur zebow.Wkrotce miala sie przekonac, ze to
wyjsciowa proteza,zazwyczaj moczona w szklance przy lozku.Nic
takiego to, wmawiala sobie na poczatku.Lepsze porcelanowe zeby, niz
sprochniale,choc jednak te protezy napawaly ja wstretem,podobnie jak
brud pod paznokciami. W dodatku facet wygladal na lat 55 ,albo
klamal w ofercie,albo byl tak zyciem sterany.
Niebawem okazalo sie ,ze to styl zycia tak go postarzal.Pan Holender
posiadal maly domek a mieszkla razem z umyslowo niedorozwinietym
synem z pierwzego malzenstwa.Z nastepnymi zonami szczesliwie nie
mial potomstwa.Obowiazek ten,polaczony z prowadzeniem domu
najwyrazniej go przerastal.
Zofia troche slyszala o holenderskiej pedanterii i czystosci,ze na
widok brudu i zaniedbania domu swego pracodawcy –
absztyfikanta,doznala wstrzasu.Trzeba bedzie mocno zakasac
rekawy,pomyslala,majac na uwadzerole sprzataczki,bo wizja
szczesliwej narzeczonej jakos jej przybladla.Po kilku dniach pobytu
pod dachem holendra mgla ostatecznie opadla Zofii z oczu.Okazalo sie
bowiem,ze mezczyzna z jej snow,liczyl glownie na sile robocza
niezbedna do utrzymania domu, opieki nad doroslym synem bez
omowienia zaplaty.
Na uregulowanie czerkalo na lawie mnostwo rachunkow i kar.Okazalo
sie , ze holender ¾ skromnej renty oddawal na obowiazkowe
comiesieczne wydatki, a reszta guldenikow wystarczyla na
dwutygodniowe tylko przezycie.Od czasu do czasu cos na czrno
dorobil. No i co tu kryc, kombinowal jak mogl zadzierajac nawet z
prawem. Na przyklad zaproponowal Zofii by zglosila w Polsce
fikcyjne wlamanie do samochodu, tym samym bylaby okazja do wziecia
odszkodowania.Kiedy Holender zaproponowal Zofii jeszcze kilka
innych kombinacji
I tzw<przekretow> na wspolna ich przyszlosc, otrzasnela sie ze
zludzen. W koncu miala swoje lata a i glowe nie od parady. Co ja tu
robie?- myslala w panice,poplakujac samotnie w poduszke.
Ale przeciez wracac do Polski za nic nie chciala,spalilaby sie ze
wstydu,chciala zostac tylko jak najdalej od tego holendra z
feralnego ogloszenia.Z opresji pomogla jej wybrnac pewna
Polka .Dala jej ogloszenie do pewnego biura matrymonialnego ,ofert
przyszlo kilka, w koncu wybrala i to trafnie.Solidnego posrednika
firmy ubezpieczeniowej.
Zofia nie musi pracowac,uczy sie w szkole jezyka, prowadzi dom
mezowi.Zapewnia , ze jest wreszcie szczesliwa.
A ten pierwszy farbowany holender ? Uparl sie jednak na
Polke.Kolejna oferta skusil panne ze wsi, panne ale ze swoim
dzieckiem.Zofia wrozy jej czarna przyszlosc u boku holendra. A moze
sie myli ??


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,45269,76582019,76582019,Zona_dla_Holendra.html